17 lis 2010

Kolejne kolokwium zaliczone

Dzisiaj miałam kolejne kolokwium z parazytologii. Tym razem nie poszło mi tak dobrze. Dostałam 3+, zabrakło mi 0,5 pkt do 4 :( Troszkę mi smutnawo, bo naprawdę ostro się uczyłam. Siedziałam dzisiaj do 03:00, ponieważ troszkę późno zaczęłam... Wiem, że najważniejsze jest zaliczenie, ale myślałam, że będzie 4, zależało mi na takiej ocenie, no ale cóż nie wyszło :) Nie ma co się załamywać, prawda? Następnym razem pójdzie lepiej, tego się trzymajmy:P
Mam chwilowo przerwę, o 15:00 kolejny wykład-psychologia, a potem już koniec.
Po powrocie muszę troszkę przysiąść nad angielskim i zrobić zadane ćwiczenia.

Wiecie co, już mi lepiej. Ten dołek, który pojawił się parę dni temu powolutku się zmniejsza. Doszłam do wniosku, że nie ma co się dołować, całe życie przede mną. Ostatnio ciągle narzekam, pewnie macie już tego dosyć. Postaram się poprawić.
Buziole 

3 komentarze:

Kala pisze...

No no ocenki imponujące mimo wszystko - tylko gratulować i trzymać kciuki żeby było tak dalej :)

Olcia odbierz pocztę (e-mailową) - wysłałam wiad.

Pozdrówka :)

Salanee pisze...

Masz potrzebę - narzekaj, to pomaga i sprawia, że właśnie po tych gorszych momentach, przychodzą te lepsze. Następnym razem pójdzie Ci lepiej ważne, że zaliczyłaś!No :)

Zimbabwe pisze...

Ja to bym się chyba cieszyła, że w ogóle zaliczyłabym :) Bo domyślam się, że parazytologia to nie jest łatwy dział, a Twoja wypracowana 3 jest moim zdaniem ważniejsza i lepsza niż czyjeś wyżebrane albo ściągnięte 5. Pozdrawiam i gratuluję :)