10 gru 2010

Życie jest piękne

Na dworze zimno, śnieg znowu zaczyna prószyć co wiąże się z utrudnieniami w ruchu. W tym roku zima chyba da Nam nieźle popalić. Ciepłe kurteczki, czapki, szaliczki, rękawiczki, mówiąc ogólnie ubieramy się na "cebulkę" i powinno być ok :)...

Ostatnio miałam kolosa z chemii no i chyba będzie to pierwszy niezaliczony. Zadania były bardzo trudne, hmm jak dla mnie. Nigdy nie lubiłam chemii, nie umiałam:) Sama nie wiem po co mi ten przedmiot na dietetyce no, ale cóż. Trzeba będzie ostro do niego przysiąść i być może jakoś pójdzie:)...

Od pewnego momentu jestem nastawiona do życia bardzo pozytywnie. Już nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Jak się chcę to można wszystko, hmm no może większość z założonych celów osiągnąć. Upór, wytrwałość i siła, to coś co pozwala Nam walczyć.
Mimo, że czasami wydaje Nam się to bezsensowne, nie należy się poddawać....

Z dnia na dzień jestem coraz szczęśliwsza. Dziękuję :*

3 komentarze:

Kala pisze...

i oby to szczęście już cię nie opuściło :)

Zimbabwe pisze...

A chemia po co jest? Moim zdaniem po to, żeby śledzić co też nam pakują do jedzenia w marketach :) Wniosek - najlepiej samemu mieć jajka, mleko, mięso i warzywa :) Pozdrawiam :)

Kamil pisze...

Wszystko się układa po Twojej myśli, a to jest najważniejsze ;)

Co do chemii to Grzesiu Ci pomoże :D Najważniejsze jest w życiu szczęście i tego się trzymaj :)