24 sie 2010

Pobyt w Konstancinie :)

Hejcia Moi Drodzy :)
Dzień drugi w Konstancinie powoli dobiega końca.
Hmmm trochę jestem rozczarowana pobytem tutaj, tzn. chodzi o rehabilitację. Myślałam, że będzie jej dużo więcej, mamy tylko 2 razy po pół godzinki, niestety.
A poza tym jest strasznie dużo osób w wieku 10-16 lat, zdarzają się 17-letnie osoby. Ja, Ewelina i taka Magda jesteśmy najstarsze na oddziale.Trochę dziwnie, bo przyzwyczaiłyśmy się raczej do osób starszych. W sumie to nie jest tak źle. Osoby są ogólnie miłe. Tym razem trafiłyśmy do sali nr 5, pierwszy raz na początku :)
Jesteśmy we 3, ja, oczywiście Ewela i Jagoda, bardzo sympatyczna dziewczyna. He he najbardziej Nasz rozbawiła cisza poobiednia od 14:00 do 15:00 nieźle nie? Musimy wtedy siedzieć w salach. No ale potem za to robimy co chcemy.
Jutro pobierają mi krew, ups, nienawidzę tego.
Niedługo dodam kolejną notkę :)
Trzymajcie się cieplutko

6 komentarzy:

REwelka pisze...

Tak, tak.. . Rehabilitacja taka sobie, mało starszych osób, ale znajomości są. ;)
a poza tym jacy wszyscy mili. :P

kasiek pisze...

Cisza poobiednia?! Jejciu!! Ale jazda :D

Asiula pisze...

Ha ha ha cisza poobiednia?Dobre to nie ma co:D.Jeżeli zaś chodzi o rehabilitacje to lepiej dwa razy niż wcale nie sądzisz?Buziaczki:****

Zimbabwe pisze...

Konstancin pamiętam z tężni. Piękne miasto. Pozdrawiam serdecznie :)

Salanee pisze...

I jak jest cisza, nie rozmawiacie? ;)

Ola pisze...

Tak tak, cisza poobiednia, też byłyśmy w szoku. Oczywiście, że rozmawiamy, nie dałoby rady inaczej :P