11 sie 2012

10-cio dniowa regeneracja

Z dniem wczorajszym skończyła się moja 10-cio dniowa rehabilitacja w jednej z Płockich przychodni. 
Mimo odległość nie żałuję, a wręcz przeciwnie jestem bardzo zadowolona. Panuje tam cudowna atmosfera. Rehabilitanci są bardzo sympatyczni i chętni do pomocy. To była jedna z lepszych rehabilitacji, jakie miałam... 
Wydaje mi się, że moje mięśnie troszeczkę się wzmocniły. Teraz trzeba tylko to utrzymać. Leniuchowałam cały lipiec, ale czas z tym skończyć bo niedługo powrót do Siedlec, więc trzeba naładować akumulatorki... 
Muszę odgonić tego mojego duszka leniuszka:)) 

Zobaczymy jak to będzie :) 
Buźka Miśki 
 

Brak komentarzy: