12 sie 2010

"Każdy ptak śpiewa po swojemu"

Na początku chciałam przeprosić, że nie pisałam, ale chwilowo mam małe problemy z dostępem do internetu.
Chyba rozumiecie :)......

W tym poście chciałabym napisać o tym co kocham robić, czyli o śpiewie....
Muzyka od zawszy była moją pasją. Oczywiście jako mała dziewczynka, kryłam się z tym. Kiedy nikogo nie było w pobliżu mruczałam sobie coś pod noskiem i od tego wszystko się zaczęło....
Pierwsze kroki na scenie poczyniłam mając 6 lat, chodziłam wtedy do zerówki. Razem z koleżanką z grupy wystąpiłyśmy na konkursie muzycznym i zajęłyśmy pierwsze miejsce. Byłyśmy takie szczęśliwe. Było to dla Nas wielkie przeżycie i chyba do końca życia utkwi Nam to w pamięci. Śpiewałyśmy razem do końca podstawówki. W gimnazjum zapisałyśmy się kółka muzycznego. Była to dosyć duża grupa, ponieważ liczyła około czterdziestu osób. To dopiero było wyzwanie :). Muzyka była moim ulubionym przedmiotem, to chyba normalne :).....
Kiedy poszłam do liceum myślałam, że nie będę już miała okazji tak świetnie się bawić podczas śpiewu. To właśnie tam dowiedziałam się o Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Postanowiłam wziąć w nim udział. Do konkursy przygotowywałam się oczywiście po zajęciach. Próby przynosiły mi wiele radości, do sali wracałam z uśmiechem na buzi, było naprawdę super :) Przez pierwsze dwa lata nie udało mi się przejść przez eliminacje, ale mimo to i tak się cieszyłam, że spróbowałam.
Będąc w trzeciej klasie, zastanawiałam się czy startować również i tym razem. Nie byłam pewna, miałam wątpliwości czy znajdę czas na przygotowanie. Wiecie matura, więc trzeba było zająć się nauką. Decyzję podjęłam dosłownie w ostatniej chwili. Wzięłam udział jednak nie nastawiałam się pozytywnie, ponieważ piosenka nie była dobrze dopracowana. No, ale cóż 'raz kozie śmierć', wysłałam to nagranie. Wyniki eliminacji zawsze były publikowane na stronie Zaczarowanej Piosenki. Pewnej soboty weszłam aby zobaczyć kto się dostał. Zaskoczenie... woooww, okrzyk radości, w oczach łzy :) Wśród półfinalistów widniało moje imię i nazwisko, po prostu szok, dostałam się :) Mimo, że na półfinale się skończyło to i tak byłam z siebie zadowolona, dumna, że znalazłam się w gronie szczęśliwej siedemnastki:) To był dla mnie ogromny sukces... Jeśli będę miała okazję to w następnym roku też wezmę udział, a może uda się dojść dalej.... Chciałabym móc znowu spotkać się z tymi osobami, które poznałam tamtego dnia. To naprawdę bardzo zdolni ludzie. Była pod ogromnym wrażeniem ich pięknych głosów. Ludzie tacy jak my są dowodem na to, że niepełnosprawność nie jest przeszkodą w realizowaniu swoich marzeń....
Podczas pobytu w Konstancinie moja szkoła brała również udział w różnych festiwalach. Niezapomniane przeżycia.
Po lekcjach czasami mieliśmy karaoke. Oj wtedy to się działo. Śpiewał dosłownie każdy. Liczyła się dobra zabawa, a nie to czy ma się piękny głos czy też nie. Nie było żadnej rywalizacji. Wszyscy się wygłupialiśmy i nikt nie czuł się gorszy.....
Słysząc słowo 'muzyka' zapominam o wszystkim. Uwielbiam słuchać różnych kawałków, kocham śpiewać. Robię to całą sobą. Kiedy śpiewam, wszystko dookoła staje się takie piękne, świat promienieje... O joj mogłabym o tym ciągle pisać....Cudowne przeżycie.....

Każdy z Nas czymś się pasjonuje, więc wiecie jak to jest. Dusza sama rwie się do tego aby to robić :)
Najważniejsze w życiu jest spełnianie własnych marzeń..... To one nadają życiu sens :))))

7 komentarzy:

REwelka_91 pisze...

Oj, tak.. . Te spiewy na karaoke to było coś. :P a Twój występ na Zaczarowanej idealny tylko Oni się nie znają:P

Ola pisze...

Jesteś kochana :)
Oj tak bardzo mi tego brakuje, ale .... :)
Na półfinale Zaczarowanej był naprawdę wysoki poziom. Przede mną jeszcze wiele pracy aby śpiewać tak jak większość osób, które tam poznałam. Szczerze mówiąc to jeszcze nie byłam gotowa na finał, byli dużo lepsi :)
Cieszy mnie sam fakt, że tam byłam, że udało mi się dostać do półfinału.
Bardzo dużo dla mnie znaczyło to, że Ty i jeszcze parę osób byliście tam ze mną. Dziękuję :*

Iva pisze...

Oleńko ja też bardzo lubię spiewać, niestety nie mam za bardzo mozlwości wystepować tak jak i /ty. Owszem z warsztatów terapii jeździmy czasem na jakies przeglady ale jest to takie malo profesjonalne.
Życzę spełnienie marzeń :-)

Asiula pisze...

Popieram byłaś genialna:D.Oby tak dalej!Trzymam za Ciebie kciuki!:*

Asiula pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marcin87 pisze...

Hej, widzę, że muzyka to twoja największa pasja. Tak trzymaj, oby takich muzycznych sukcesów było jak najwięcej. Beż brałem udział w konkursie wokalnym i sam wiem, jakie to wielkie wrażenie :)

Ola pisze...

Bardzo Wam dziękuję :)